Gwiazda Kopernika

Polskie filmy animowane mają piękną przeszłość i niezbyt zachwycającą teraźniejszość. Brakuje nam budżetów, które pozwoliłyby konkurować z najlepszymi produkcjami z zachodu. Zresztą nie tylko budżetów, ale i scenarzystów. Boleśnie udowadnia to Gwiazda Kopernika, która cierpi właśnie z powodu braku dobrego skryptu.

Założenie niby było słuszne. Z okazji Międzynarodowego Roku Astronomii do kin trafić miała animowana biografia Kopernika. Zrealizowana metodami tradycyjnymi z myślą o dzieciakach, przybliżająca młodym widzom zarówno czasy, jak i samą postać. Efekt nie jest najlepszy. Bo Gwiazda Kopernika nie jest ani biografią, ani udaną produkcją dla najmłodszych. Niepotrzebnie skupia się na fikcyjnych wątkach, skutkiem czego wyłuskanie i przybliżenie faktów spada na głowy rodziców i nauczycieli…

Kopernika poznajemy jako młodego dzieciaka w Toruniu i potem odwiedzamy wraz z nim kilka innych europejskich miast, od Krakowa po Rzym. Niby wszędzie interesuje go nauka, chce dowiedzieć się więcej o świecie, ale większe znaczenie dla twórców ma jego fikcyjna znajomość z bardzo śliskim astrologiem, Paulem Van De Volderem. Drugim dominującym wątkiem jest uczucie, jakie łączy go z przyjaciółką z dzieciństwa, Anną. Gdzieś po drodze pojawia się oczywiście unieruchomienie Słońca i puszczenie Ziemi w ruch, ale dla widzów nie jest ani ciekawe, ani – o zgrozo! – zrozumiałe. Tak, tak, najważniejsze odkrycia Kopernika zostały przedstawione w zbyt mętny sposób, żeby zaciekawić astronomią maluchy!

Gwiazda Kopernika nie jest animacją piękną, w niezbyt udany sposób łączy statyczne z reguły tła z nałożonymi na nie postaciami. Brakuje jej przede wszystkim znanego z innych filmów humoru, także spójnej, zrozumiałej historii. Wiele scen wydaje się niepotrzebnych, kompletnie nic nie wnoszą do opowieści, są oderwane od tych, z którymi sąsiadują. Inne – jak poszukiwanie własnej gwiazdy na niebie – zwyczajnie nudzą. Kamera kilkukrotnie pływa po scenie jak w grach komputerowych sprzed 20 lat, a dialogi brzmią sztucznie. Książkowo. Boleśnie książkowo.

Na pewno warto opowiadać dzieciom o wielkich Polakach, przybliżać ich historie, wskazywać osiągnięcia. Trzeba jednak to robić lepiej. Gwiazda Kopernika niewiele dziecko nauczy, astronomią nie zaciekawi, nawet humoru nie poprawi. Szkoda…

Zobacz, jeśli:
– Chcesz pokazać dziecięciu polską animację
– Albo opowiedzieć mu o Koperniku (i potrzebujesz wstępu)

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz, że dowiesz się czegoś o polskim astronomie
– Nie lubisz niezbyt ładnych kreskówek

Michał Zacharzewski

Gwiazda Kopernika, 2009, reż. Zdzisław Kudła, Andrzej Orzechowski, wyst. Piotr Adamczyk, Jerzy Stuhr, Anna Cieślak, Jan Peszek, Piotr Fronczewski, Andrzej Grabowski, Piotr Piecha, Olgierd Łukaszewicz, Lucyna Sypniewska, Małgorzata Zajączkowska

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

Reklama

Jedna uwaga do wpisu “Gwiazda Kopernika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.