Komora

Gene Hackman musiał lubić powieści Johna Grishama. Zagrał w trzech ich ekranizacjach – Firmie, Ławie przysięgłych i właśnie Komorze. Za każdym razem wcielał się w postaci nieprzyjemne bądź wręcz negatywne. Takie jak Sam Cayhall, działacz Ku Klux Klanu, który w 1967 roku został skazany na karę śmierci za podłożenie bomby pod biuro żydowskiego prawnika. W wyniku eksplozji mężczyzna stracił dwóch synów i, potwornie okaleczony, popełnił samobójstwo.

Wyroku nie wykonano przez blisko trzydzieści lat. W końcu jednak ktoś sobie o nim przypomniał i Cayhall właśnie dowiedział się, że wkrótce trafi do tytułowej komory gazowej. Tymczasem jego wnuk, Adam Hall (Chris O’DonnellMax Payne, Zapach kobiety) ukończył właśnie prawo i zatrudnił się w renomowanej kancelarii prawnej. I w ramach obowiązkowej pracy pro bono postanowił zająć się sprawą dziadka. Chce pomóc mu przygotować apelację, a może nawet powalczyć o rewizję wyroku.

Adam nigdy wcześniej nie poznał dziadka. Nie zna dobrze jego sprawy, bo dopiero niedawno poznał ten mroczny sekret swojej rodziny. Być może dlatego nie chce wierzyć, że Cayhall to tak zdegenerowany człowiek, jakim go malują. Pobyt w Mississippi rozpoczyna więc od wizyty u ciotki (Faye Dunaway – Bonnie i Clyde). Należąca do miejscowej elity kobieta starannie ukrywa przed znajomymi swoje pochodzenie i stanowczo odradza Adamowi babranie się w przeszłości…

Może i ma rację, bo Komora nie jest tak zajmującym thrillerem jak pozostałe ekranizacje powieści Grishama. Nie ma też tak efektownej obsady. O’Donnell gra słabo, kompletnie nie czuje roli, Dunaway też ma stosunkowo niewiele do zaoferowania. Błyszczy jedynie Hackman, choć tak naprawdę gra postać drugoplanową. Sama historia nie porywa, przedstawiony problem nie budzi moralnych obiekcji i nikogo zapewne nie zmusi do dyskusji. Za wiele tu za to typowo amerykańskich zawiłości prawnych, niekoniecznie ciekawych dla polskiego widza.

A zatem Komora to najsłabsza ekranizacja prawniczego thrillera napisanego przez Johna Grishama. Po części dlatego, że i sama książka nie jest najlepsza. Mimo to dla miłośnika filmów sądowych to wciąż interesująca pozycja. Nie należy jej całkowicie skreślać…

Zobacz, jeśli:
– Lubisz thrillery prawnicze
– Chętnie oglądasz filmy na podstawie powieści Grishama

Odpuść sobie, jeśli:
– Liczysz, że Komora jest nie gorsza od Klienta czy Raportu Pelikana

Michał Zacharzewski

Komora, The Chamber, 1996, reż. James Foley, wyst. Chris O’Donnell, Gene Hackman, Faye Dunaway, Robert Prosky, Raymond J. Barry, Bo Jackson, Lela Rochon, David Marshall Grant, Nicholas Pryor, Harve Presnell, Millie Perkins, Greg Goossen, Richard Bradford, Jack Conley, Jane Kaczmarek, Vince Canlas

Ocena: 6/10

Polub nas na Facebooku i Twitterze.
Polub nas w
serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność
na platformach filmowych i VOD.

2 uwagi do wpisu “Komora

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.