Nowi mutanci

Losy tego filmu są miłośnikom kina doskonale znane. Pierwotnie jego premierę zaplanowano na styczeń 2018 roku, jednak po pokazach testowych zdecydowano się na dokrętki. Premierę przełożono na luty, potem na marzec, a potem zdecydowano się na kolejne dokrętki. Ustalono wówczas, że Młodzi mutanci trafią do kin jesienią 2018 roku. Datę tę zmieniono na luty 2019 roku, jednak po wprowadzeniu kolejnych poprawek i tę datę przesunięto. Potem firmę Fox przejął koncern Disneya, który najpierw chciał wprowadzić film do kin, potem z tego zrezygnował, potem zmienił zdanie i znów się z niego wycofał, zasugerował premierę na Disney+, po czym jednak zdecydował się na kina. Oczywiście zrezygnował z tych planów. Na szczęście w sierpniu tego roku epopeja dobiegła końca. Nowi mutanci jednak trafili do kin…

Tak burzliwe losy sprawiły, że film stał się legendą jeszcze przed premierą. Według jednych przecieków był po prostu fatalny i nie nadawał się do oglądania, według innych nie pasował do uniwersum X-Menów i nie przypominał wcześniejszych produkcji tego typu. Coś w tym jest. W Nowych mutantach brakuje stałego motywu, to znaczy ratowania świata przed paskudnymi złoczyńcami. To bardzo kameralne widowisko, które częściej przypomina młodzieżowy horror niż kolejne przygody Wolverine’a. Wrogiem zaś jest system, z którym zderzają się bohaterowie.

Dani (Blu Hunt) budzi się przerażona w nocy. Ojciec wyciąga ją z chaty stojącej w jednym z indiańskich rezerwatów. Coś ewidentnie wioskę atakuje. Wkrótce mężczyzna ginie, a dziewczyna traci przytomność. Odzyskuje ją w ośrodku dla młodych mutantów, prowadzonym przez doktor Reyes (Alice BragaTrzy razy śmierć, Chata). Przebywa tu kilkoro innych młodych pacjentów, u których już dawno przebudziły się moce, nie potrafią jeszcze dobrze ich kontrolować. Dani ma więc sporo do nauczenia.

Dziwna to placówka, w której pracuje tylko jedna osoba, a reszta obowiązków – od prania po gotowanie – spoczywa na niestabilnych, zblazowanych bądź walczących z depresją podopiecznych. Nic dziwnego, że szybko zaczyna dziać się coś podejrzanego. Pacjenci mają wizje ze swojej przeszłości, które nabierają fizycznej mocy i ewidentnie im zagrażają. Pierwiastek horroru jest tu mocniejszy niż w innych produkcjach Marvela, choć wprowadzono go mechanicznie i nie zawsze z odpowiednim zaangażowaniem. Widać film dla nastolatków nie mógł być tak do końca przerażający.

Nowi mutanci mają sporo wad. Przede wszystkim są filmem przewidywalnym, przeciętnie zagranym i pozbawionym odpowiednio głębokich, ciekawych postaci. Wiele dialogów wypada sztucznie bądź niewiele wnosi do opowieści (podobnie jak i wątek lesbijski). Humor też nie zawsze się sprawdza, a sceny, które mogłyby śmieszyć, na ogół nie śmieszą. Akcja rozwija się zbyt wolno i brakuje w niej emocji. Historia nie angażuje i to największa wada filmu. Nowych mutantów warto jednak obejrzeć. Uświadamiają, że filmy superbohaterskie mogą odbiegać od coraz bardziej męczącego schematu, który uskutecznia Hollywood.

Zobacz, jeśli:
– Kochasz filmy komiksowe
– Lubisz, gdy twórcy odchodzą od schematów

Odpuść sobie, jeśli:
– Lubisz sceny po napisach. Tu nie ma żadnej
– Nie cierpisz filmów o dzieciach.. Tfu, nastolatkach

Michał Zacharzewski

Młodzi mutanci, The New Mutants, 2020, reż. Josh Boone, wyst. Blu Hunt, Anya Taylor-Joy, Charlie Heaton, Maisie Williams, Alice Braga, Henry Zaga, Adam Beach

Ocena: 5/10

Polub nas na Facebooku.
Spis naszych recenzji na serwisie Media Krytyk.
Sprawdź dostępność na platformach filmowych i VOD.

 

Jedna uwaga do wpisu “Nowi mutanci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.